Na tym torze nie sprawdzają się żadne prognozy pogody. Ani radary pogodowe.
Spodziewaj się wszystkiego: deszczu lub mgiełki wodnej po prostu znikąd lub suchego toru pod czarnymi, ciężkimi chmurami.
I tak też było w ten weekend.
Czasówki pojechałem dobrze: P3 do pierwszego wyścigu, P2 do drugiego.
Po pierwszym wyścigu stanąłem na podium, na drugim miejscu. Musiałem się dużo napracować, gdyż już na pierwszym zakręcie spadłem na 8 pozycję.
Drugi wyścig był jeszcze trudniejszy, gdyż nie udało się trafić dobrze z ustawieniami samochodu. Ale piąte miejsce, to tez bardzo dobry wynik.
Cały team UNIQ Racing dał z siebie wszystko, a obecność i pomoc Karola bardzo mi pomogły. Dziękuję wam chłopaki.
Jak zawsze dziękuję też sponsorom. KUMERA, TST Speed, MS SPINEX, BERGES i Lamborghini Warszawa jechali razem ze mną.
Za kilka tygodni kolejna runda Lamborghini Super Trofeo Europe, tym razem w Barcelonie. Fins aviat, Catalunya.









